Marcin Biegała

2 minute read

Jeżeli nie korzystacie z Twittera, Facebooka czy generalnie cały ten Internet nie jest dla Was, to mam Wam do przekazania dobre wieści!

RaspberryPI 2.0 ujrzało światło dzienne!

Dla mnie było to spore zaskoczenie, ale od razu ‘geek-natura’ wzięła górę i zamówienie jest w trakcie realizacji :)RaspberryPi 2.0
Co nowego ?RaspberryPi 2.0
Nowy procesor 900MHz quad-core ARM Cortex-A7 CPU (RPi Foundation twierdzi, że wydajność wzrosła ~6x) i 1GB pamięci RAM (poprzednia wersja miała 512 MB. Największym plusem dla mnie jest tutaj procesor, który udostępni nam cztery wątki, co w chwili gdy cały świat oprogramowania dąży do jak najlepszego wykorzystania takiej architektury jest świetną wiadomością.

A teraz najlepsze. To wszystko w niezmienionej cenie 35$.
Do tego pasujące obudowy i komponenty (jak np. kamerki) od poprzedniego modelu (przy założeniu, że macie wersje B!).

 

A teraz do czego może nam ten sprzęt służyć ?

Po pierwsze, możemy na nim uruchomić całą gamę linuxowych środowisk (przoduje tutaj specjalnie zoptymalizowana wersja Debiana: http://www.raspbian.org/, ale są też wersje Ubuntu, Fedory). Nowe wcielenie ‘malinki’ wg. najnowszych odniesień pozwoli nam także uruchomić nadchodzące Windows10 (wpis Scotta Hanselmana).
RaspberryPi jest świetna na media center (poprzednia wersja spokojnie sobie radziła z filmami 1080p, teraz to już będzie pestka) – mały format, mały pobór prądu, HDMI i oczywiście brak jakiegokolwiek wiatraczka, który mógłby nam psuć odbiór filmu.
Może to być także serwer NAS, sterownik dla drukarki 3D, czy ‘centrala’ Waszego inteligentnego domu.
To typowe zastosowania. Ale możecie też postawić na tym serwer Minecraft lub zbudować automat z emulatorami starych gier.
Internet roi się od zwariowanych pomysłów wykorzystania tego kawałka elektroniki.

U mnie, jedno RaspberryPi pełni rolę media center (polecam tutaj Raspbmc, praktycznie bezproblemowy, obsługuje HDMICec – czyli można sterować systemem pilotem od telewizora), a drugie służy do zabawy z różnorakimi technologiami (jak mono czy ruby).
Generalnie służy ona jako poligon doświadczalny :)
Następny test w kolejce, to Docker.

 

comments powered by Disqus