Marcin Biegała

1 minuta czytania

Choć nie jestem zbyt produktywnym blogerem, ten adres w sieci istnieje już przeszło pięć lat. Widać tu poniekąd różne etapy mojej kariery, posty o .net, o zdalnej pracy, o konferencjach, a ostatnio nawet o clojure.
Przez ostatnie około 10 postów próbowałem tu czegoś nowego - pisania po angielsku. Powodów było kilka, pozytywnych aspektów tego procederu także. Ale pojawiły się też przynajmniej dwa duże (dla mnie) problemy.

Zdjęcie kubka kawy z napisem Begin

Czas na przygotowanie posta wzrósł.
Jednym z powodów do przejścia na obcy język była chęć rozwoju i choć rzeczywiście praca nad treścią po angielsku pomagała, to sprawdzenie i dopracowanie wszystkiego zajmowało dużo więcej czasu niż bym chciał. To odbijało się na ilości postów.

Społeczność.
Część mojego zainteresowania IT to także społeczność - meetupy, konferencje (pracuję nad tym żeby DevLdz znów ruszyło ;), wystąpienia.
Ilekroć chciałem napisać coś o nadchodzącym wydarzeniu, pisanie tego po angielsku wydawało się dziwne i zarzucałem temat. A tego nie chce robić, wiele dobrego wyciągnąłem ze społeczności IT w Polsce.

Doprowadziło mnie to do tego posta.
Wracamy do wersji polskiej :)
Trzymajcie kciuki, żeby to pomogło mi zwiększyć ilość treści!
W najbliższym czasie mogą się Wam przewijać ostatnie posty - przepraszam.
Ale będą też nowe treści. Słowo!

Autor zdjęcia: Danielle MacInnes (Unsplash)

Zapisz się do newslettera

Poza nowościami z bloga, staram się podsyłać także ciekawe artykuły z sieci, czy informacje o fajnych wydarzeniach.
Sam nie lubię spamu, więc z reguły nie dostaniesz ode mnie maila częściej niż raz na tydzień/dwa.

comments powered by Disqus